To jest dobra książka! #2

Kolejną książkę ze zbiorów biblioteki szkolnej wybrała dla Was Elżbieta Górecka:
Marta Kisiel - Dożywocie
Otrzymanie spadku po dalekim krewnym to, wydawałoby się, niezwykle przyjemna sprawa. Czasem jednak taki spadek niesie ze sobą dodatkowe okoliczności...
"Pociągająca nosem istota bezsprzecznie była aniołem. W obszernym, długim za kolano T-shircie z Garfieldem, bamboszach i z najprawdziwszymi, porośniętymi jasnym, miękkim puchem skrzydłami. Jego długie włosy, przypominające pocięty na cieniutkie paski celofan, migotały w świetle dnia, otaczając postać delikatną aurą". Anioł zwany Licho to jeden z dożywotników, które wraz z domem odziedziczył Konrad.

To Licho, nieustannie kichając, zapoznaje go z wesołą czeredką, którą od teraz przyjdzie mu się opiekować. A nie jest to łatwa sprawa - aniołkowi trzeba pomóc z depilacją piórek, na które ma uczulenie, a inni lokatorzy, cierpiący na brak ciała lub przeciwnie - na jego nadmiar - też nie są łatwi we współżyciu. Odziedziczony dom, Lichotka, wymaga gruntownego remontu, agentka domaga się ukończenia książki, nad którą pracuje Konrad, a nad jego życiem uczuciowym zawisło fatum i cicho chichocze...
Książka Marty Kisiel to idealna lektura na zimowy wieczór. Akcja toczy się wartko, a wszystkie strony kipią ciętym i lekko czarnym humorem autorki. Kto zaś zaprzyjaźni się z mieszkańcami Lichotki, może śledzić ich losy w kontynuacji "Dożywocia", czyli "Sile niższej".
AG