Wrażenia z tegorocznych Targów Książki

Targi Książki to impreza kulturalna, która pozwala na zorientowanie się w nowościach wydawniczych oraz spotkanie z wybranymi autorami, a więc nie mogło zabraknąć i bibliotekarzy, i polonistów. Jak co roku od kilkunastu lat i my, jako przedstawicielki szkoły, wybrałyśmy się na to święto książki.

Było to bardzo pożytecznie spędzone czwartkowe popołudnie. Odwiedziłyśmy stoiska znanych wydawców, ale i te, które odwiedzamy co roku, bo zaskakują nas swoimi propozycjami czy dekoracją. Jak zawsze znalazłyśmy książki, które nas interesowały, skompletowałyśmy katalogi – równie przydatne, zwłaszcza że nasza szkoła realizuje Narodowy Program Rozwoju Czytelnictwa.

Wiele rzeczy jak zwykle zaskakiwało. Furorę robił samochód policyjny – polonez, z bagażnika  którego można było zakupić książki.  A kupujący pakowali książki do czego popadnie, od walizek począwszy , a na dziecięcych wózkach skończywszy.

Pełne podekscytowania i cennych spotkań targi do rangi naszych najlepszych podniosła wizyta na stoisku wydawnictwa Manuscriptum. Tam mogłyśmy podziwiać bibliofilską publikację dotyczącą fresków Michała Anioła z Kaplicy Sykstyńskiej. Kiedy jedna z przedstawicielek wydawnictwa założyła białe rękawiczki (żadna z nas nie miała odwagi wobec ceny dzieła – bo kosztuje „tylko” 12 600 euro), naszym oczom ukazały się malowidła XV-wiecznej watykańskiej kaplicy z detalami w rzeczywistej wielkości. Nieopisane emocje wywołała na nas scena stworzenia Adama. Format albumu pozwolił na pokazanie wielu detali w skali 1:1.  Ważące 27 kg dzieło składa się z trzech tomów. Dwa tomy poświęcone są arcydziełom Michała Anioła – jeden freskom na sklepieniu, a drugi Sądowi Ostatecznemu – trzeci zaś malowidłom innych artystów, znajdującym się na pozostałych ścianach kaplicy. Ta niezwykła publikacja będąca na polskim rynku tylko w 50 egzemplarzach powstała dzięki zaangażowaniu fotografów, którzy co noc  (by nie zamykać kaplicy dla zwiedzających) wnosili rusztowania i wykonali 270 tysięcy zdjęć, pozwalających na naturalne odwzorowanie malowideł, dokumentując jednocześnie freski. Nie planuje się dodruku publikacji.

Nasze wrażenia? Atmosfery Targów Książki nie da się opisać, po prostu trzeba tam być. To coś co nas przyciąga, więc na pewno będziemy tam za rok. Warto też dodać, że zachęceni przez nas uczniowie i uczennice naszej szkoły również indywidualnie odwiedzili tegoroczne targi.

EG