XII edycja Regionalnego Konkursu Plastycznego "ZWIERCIADŁO"

W dniu 31.05.2017 r. w Sułkowickim Ośrodku Kultury zostały ogłoszone wyniki XII edycji Regionalnego Konkursu Plastycznego "ZWIERCIADŁO" pt. „Człowiek tworzy różne kwiaty: żelazne, malowane i papierowe. Na urodziny, na imieniny i śmierć. A wszystkie one swoją przyczynę mają w naturze.” Jury w składzie: Jan Socha – Przewodniczący, Aleksandra Korpal – Członek, Halina Obst – Członek, dokonało oceny 204 prac. Nagrodzonych zostało 38 prac, a 27 otrzymało wyróżnienie.

 

Konkurs przebiegał łącznie w pięciu kategoriach wiekowych, a w każdej z nich znajdowały się jeszcze dwie podkategorie – rysunek i przestrzenne. Nagrody zostały wręczone 7 czerwca 2017 r. w siedzibie Sułkowickiego Ośrodka Kultury. Uczennice naszej szkoły pod opieką pani Małgorzaty Leśniak wysłały swoje prace. Dziewczyny wykazały się dużą kreatywnością oraz zdolnościami plastycznymi, dzięki czemu zgarnęły wszystkie miejsca na podium – Monika Machał miejsce pierwsze w kategorii przestrzenne, Karolina Chlebda – trzecie miejsce w tej samej kategorii, a Aleksandra Piętka zajęła  drugie miejsce w kategorii rysunek. Gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów!

ML

ZDJĘCIA PAWŁA

 

 

 

 

 

Rok 1928. Budowa nowego koryta potoku Bysinka przepływającego przez centrum Myślenic. Dostępne w Internecie: http://tiny.pl/gf7h8

 

Fragment ulicy Słowackiego (widok od strażnicy) z drewnianą zabudową - stan przed 1927 r. Zdjęcie pochodzi z książki

Myślenice wczoraj i dziś

 

Rok 1900. Za drogą widoczne koryto Bysinki, na wprost Dwór Dolnowiejski. Fotografia ze zbiorów prywatnych prof. Tadeusza Ślósarza z Myślenic. Dostępne w Internecie: http://tiny.pl/gf7hn

 

Potok Bysinka u swojego źródła [??? WYDAJE MI SIĘ, ŻE U UJŚCIA]. Początek XX wieku. Fotografia z archiwum Barbary Szybowskiej-Tesse. Dostępne w Internecie: http://tiny.pl/gf7w3

 

Rok 1920. Koryto potoku Bysinka po przebudowie. Fotografia ze zbiorów Jacka Hołuja. Dostępne w Internecie: http://tiny.pl/gf7cc

 

Rok 1928-1930. Nowe koryto potoku Bysinka. Widoczne na zdjęciu prowizoryczne torowisko podczas zabudowy potoku służyło do transportu materiałów budowlanych. Fotografia z archiwum Józefa St. Błachuta. Dostępne w Internecie: http://tiny.pl/gf7w6

 

Rok 1929-1930. Nowe koryto potoku Bysinka. Fotografia z archiwum Józefa St. Błachuta. Dostępne w Internecie: http://tiny.pl/gf7wb

 

Lata 30 ub. wieku. Budowa koryta potoku Bysinka wzdłuż obecnej ulicy Poniatowskiego. Autor nieznany. Fotografia z prywatnego archiwum prof. Tadeusza Ślósarza z Myślenic. Dostępne w Internecie: http://tiny.pl/gf7h4

 

 

1931 rok. Wylew potoku Bysinka. Widoczna po prawej stronie ulica (obecnie) Średniawskiego. Fotografia z archiwum Józefa St. Błachuta. Dostępne w Internecie: http://tiny.pl/gf7h

 

 

Na zdjęciu widoczne uregulowane koryto Bysinki. Fotografia pochodzi z książki "Myśleniczan portret własny" B. Szybowskiej-Tesse i jest podpisane następująco: "Na wycieczce. Siedzą od lewej: Klotylda Kosek, Jan Szczęsny, Stanisław Bergel. Rok 1926. Z arch. Bergrlów - A. Krehlik"

 

Dużo wysiłku wkładał Średniawski w działania w zakresie melioracji. Szczególnie zajmował się sprawą regulacji rzek i potoków górskich w Galicji. Była to sprawa która wciąż zaprzątała głowę Średniawskiego, gdyż skutków występowania rzek czy potoków podczas ulewnych dni doświadczał w miejscu zamieszkania, bądź takie skutki obserwował. Wiedział, że wylewy rzek, powodzie niszczą ziemię, plony, nanoszą żwir. [Kazanecka]

 

W sprawie kanałów melioracyjnych przemawiał często Średniawski na Kole Polskim, agitował w kraju, pisął artykuły do prasy. W 1911 roku wydał broszurę "O kanałach".

Średniawski promieniał z radości z okazji wydobycia pierwszej łopaty ziemi przy budowie galicyjskich dróg wodnych w Brzeznicy pod Oświęcimiem w dniu 27 grudnia 1911 roku. Z czasem wykopano kilka czy kilkanascie kilometrów rowów kanałowych. Na tym się skończyło, gdyż przyszła wojna [z Lasockiego]

 

 

Płynąca przez Górną Wieś mała, ale nieuregulowana rzeczka Bysinka sprawiała wiele szkód.  Kiedy wylewała, regularnie zabierała mostki i kładki, a czasem także mniejsze domki leżące nad jej brzegami. Rozlewała się szeroko w okolicy tzw. Końskiego Rynku, zalewając domy stolarza Włocha o nazwisku Pasello i innych. Ten rejon Myślenic - początkową część Górnej Wsi - nazywano Kamieńcem, od naniesionych przez rzekę kamieni.

W 1924 roku przystąpiono do regulacji Bysinki. Uregulowano i umocniono kamiennym murem środkową część rzeki biegnącej przez miasto. Prace wykonało Przedsiębiorstwo Robót Wodnych z Bochni pod kierunkiem inż. Koszyca. Zabezpieczyło to miasto przed powodziami po każdej ulewie. W późniejszym czasie kontynuowano regulację rzeki w stronę Górnego Przedmieścia. Po raz kolejny Bysinka wyrządziła znaczne szkody w 1934 roku.

Wzdłuż ulicy Niepodległości, od Kamieńca do ulicy Jagiełły, płynął Kobyli Potok, przenoszący ok. 25% wód rzeki Bysinki. Służył on mieszkańcom do prania i mycia naczyń, a także wylewania pomyj, przez co był bardzo zanieczyszczony, co z kolei powodowało szerzenie się tyfusu. Podczas regulacji Bysinki w 1927 r. podjęto więc decyzję o jego zasypaniu.

Mimo przeprowadzonych prac regulacyjnych w dniach 16-18 lipca 1934 roku Bysinka wystąpiła z brzegów i wyrządziła duże szkody na Dolnym Przedmieściu. Zniszczeniu uległa m.in. obudowa rzeki poniżej Straży Pożarnej. Pożyczek pomocowych udzielała Komunalna Kasa Oszczędności Powiatu Myślenickiego w Myślenicach.

[Monografia]

 

W 1918 roku powódź spowodowała wylew Bysinki, zniszczyła ona koryto a nawet gościeniec. Również w 1934 wody powodziowe wyrządziły duże szkody w korycie, zabrały plac targowy oraz pół stodoły Żyda Flastra. Ile trudu i serca włożył Średniawski w regulacje Bysinki może świadczyć zapis na stronie tytułowej foto-albumu: "J.W. Panu Senatorowi Średniawskiemu, gorącemu oredownikowi spraw regulacji rzek i potoków górskich w drobnym upominku. Inż St.(???) Koszyca. Myślenice, marzec 1928." Było tam dwanaście fotografii przed i po regulacji Bysinki i rzeki Raby. [nie wiem skąd to - chyba z notatek Walaszka]  [Ps. Znalazłam jakiegoś inżyniera Koszyca w Internecie ale Marcelego...]

 

"Dziennik Urzędowy Ministerstwa Sprawiedliwości" z 1923. http://pbc.biaman.pl/Content/23693/Dziennik%202.pdf

 

Inżynier Jarosławiecki (znany) ze swoimi towarzyszami poskramiał rzekę Bysinkę, robiąc z niej przyzwoitą. Korzystały z tej wody myśleniczanki, do mycia okien i potrzebnych sprzętów na okazję jubileuszu pracy Średniawskiego [Piast, art. Kuby Samorodnego o wycieczce na Górną Wieś]

 

Walaszek pisał, że Ś. otrzymał list od urzędników  Józefa Jarosławieckiego i Tadeusza Korasadowicza przeprowadzających kolaudację wałów wiślanych.

 

 

"Sprawozdanie z działalności Ligi Pomocy Przemysłowej" http://dlibra.sbc.katowice.pl/Content/113818/ii831295.pdf

 

 

 

 

 

"Czasopismo techniczne" nr 24, 1910 http://bcpw.bg.pw.edu.pl/Content/4488/24ct1910_nr24.pdf

 

Bracia Dzieżowie twierdzą, że regulacja Bysinki była rozpoczęta przez Średniawskiego przed pierwszą wojną. Najpierw były robione skarpy- murowane z kamienia. kamień pochodził od Łętochy w "Dzielcu" [nie wiem czy dobrze???].

Regulowano ją od granicy Bysiny pod Łętochę, a prace prowadził inżynier Rodak [??? nie wiem czy nie rodak w znaczeniu krajan - być może Jarosławiecki pochodził stamtąd ->] spod Żywca. Najpierw była robiona płyta pod skarpę, a potem wykładano ją kamieniem. Potem szła...........[nie odczytałam co] i progi co kilkanaście metrów.

Ludzi pracujących przy regulacji Bysinki Średniawski ratował przed wojskiem a tym samym udziałem w wojnie.

Regulację Bysinki prowadzono na koszty skarbu austriackiego przed i w czasie I wojny.

Po wojnie poprawianie i przeciąganie w górę kamiennego kanału odbywało się na koszt państwa polskiego.

W czasie PRL-u dobudowano zapory i kanał od placu targowego aż po Dom Ludowy [z notatek Walaszka]

 

 

Regulacja Bysinki była przeprowadzona w 1927 roku. Informuje o tym kamień wmurowany w koryto rzeki. [Łukasz Stożek "Architektura..." str 69 i  przypis 32]

 

Regulację potoku Bysinka ukończono w 1927 roku przy wydatnym wsparciu radcy inż. M. Koszycy oraz senatora Andrzeja Średniawskiego. W późniejszym czasie w obrębie obudowanego koryta urządzono zastawki do czerpania wody dla celów przeciwpożarowych. [P. Sadowski W służbie ludziom. Z dziejów OSP Myślenice-Śródmieście]

Nieuregulowana Bysinka, rok 1924. Widok z obecnej ulicy Słowackiego, na tle wieży kościoła parafialnego widać nieistniejącą już żydowską bożnicę. Zdjęcie z książki K. Harcuła, Myślenickie Redivivia, t. 1, Gliwice 1983, w zbiorach Muzeum Niepodległości w Myślenicach (dawne Muzeum Regionalne Dom Grecki)

Powodzie w powiecie: w roku 1901, w 1903 roku trzykrotna, "w dużych rozmiarach" (Bieniarzówna)

 

Cieki Ziemi Myślenickiej należą z reguły do potoków górskich o reżimie deszczowo-śnieżno-gruntowym z dwoma wezbraniami, związanymi z topnieniem śniegów (marzec-kwiecień) i opadami letnimi (lipiec). Duże wahania stanów wód i przepływów oraz gęsta zabudowa w dnie doliny zmuszają do zabiegów regulacyjnych, przede wszystkim umocnień brzegowych. Mają tu one głównie charakter opasek faszynowych z narzutem siatkowo-kamiennym, podłużych tam, ostróg i poprzeczek faszynowo-kamiennych. Ważną rolę spełnia też zabudowa biologiczna (zarośla, wikliny). Dla mniejszych potoków charakterystyczna jest zabudowa koryt; występują tu żłoby betonowe lub betonowo-kamienne (np. Bysinka).

 

1910.11.19 AŚ zawiązuje spółkę drenarską (zaraz po zbiorach zajął się drenowaniem pól)

 

Walaszek 2015-07-09 09.09.40

Przy końcu czerwca 1904 została zwołana Krajowa Komisja regulacji rzek kanałowych z udziałem delegatów ministerstwa spraw wewn. i skarbu, namiestnictwa i Wydziału krajowego. Celem posiedzenia było zatwierdzenie projektów i kosztorysów regulacji. Dla wykonania prac regulacyjnych postanowiono podzielić czas budowy na okresy i tak: okres Iszy od 1904 do 1912 i drugi okres od 1913 do 1923. W planie regulacji uwzględniono również regulację Raby od Lubnia do Wisły kosztem 4 900 000 K. We wyżej wspomnianym I okresie budowy przewidziano kosztorys w kwocie 1 800 000 K czyli rocznie po 200.000 K.

Ogólny kosztorys regulacji rzek miał wynosić 46 772 000 K dla całej Galicji. Ponieważ komisja przyszła do przekonania, że górna Wisłoka i górny San mogą być regulowane dopiero po regułowano tych rzek w dolnych biegach, których koszta pokrywa wyłącznie skarb Państwa, zatem te dwie regulacje odroczono aż do drugiego okresu budowy.

Również przyjęła Komisja, że już zaraz należy się postarać w drodze ustawodawczej o zapewnienie zabudowania potoków górskich i zalesienia nagich stoków górskich, których koszta obliczyło Namiestnictwo razem z Wydziałem Krajowym na 28 138 000 K, z tym, że te roboty powinny być prowadzone z pośpiechem. Również uznano za ważną sprawę regulacji górnych biegów rzek kanałowych i zabudowania źródlisk. W interesie dróg wodnych powinno się przedłużyć regulację Skawy od Suchy do Jordanowa oraz zabudować potoki górskie w dorzeczach Soły i Skawy, gdyż bez zabudowania źródlisk tych rzek kanały zostały zaniesione żwirem.

Już wówczas obliczając projekty zabudowy i regulacji rzek i potoków brano pod uwage zamiar przystąpienia do budowy kanału Wisła-Dniestr. Budowa tego kanału nie była jeszcze postanowiona, ani też jego trasa ustalona, toteż stanowiła niewidomą i odbijała się ujemnie na planach regulacji rzek i potoków.

2015-07-09 09.21.13

3 września 1910 roku odbyło się posiedzenie Rady Naczelnej dokonując wyborów do władz naczelnych stronnictwa. Na tym posiedzeniu poseł Kędzior referował ważną sprawę budowy kanałów, przedstawiając jej doniosłość dla całego kraju i domagał się poparcia tej sprawy przez klub ludowy w Radzie Państwa. Wywody mówcy poparli inż. Haładej, a także Średniawski, jako "jedyny z pośród posłów włościan zwolennik kanałów". Stapiński otwarcie oświadczył, że tylko dlatego godzi się na uchwalenie rezolucji Kędziora, że w obecnym stadium sprawy PSL nie może brać odpowiedzialności za zmianę stanowiska, zaznaczył jednak, że godzi sie na podaną przez Kędziora ocenę wartości budowy kanałów, gdyż bogactwo kraju zależy od przemysłu, a do rozwoju przemysłu niezbędne kanały nie są. Zresztą rząd nie ma zamiaru budować kanałów, gdyż potrzebuje pieniędzy na szalone wydatki wojskowe. Uważając rezolucję za zmierzającą do odłożenia budowy kanałów, chociaż zastrzegającą w zasadzie pozostanie przy ustawie z r. 1901 zgodził się na jej uchwalenie. Na tymże posiedzeniu uchwalono forsować w sejmie zmianę ordynacji wyborczej choćby kosztem zahamowania innych spraw w sejmie.

2015-07-09 09.21.38

Do spraw, które wielce interesowały Ś należała sprawa budowy kanałów Dunaj-Odra-Wisła. Cieszył się, że sprawa ta wybiła się na pierwszy plan w parlamencie i że Koło Polskie wywierało silny nacisk na rząd w kierunku wykonania ustawy kanałowej z r. 1901. Na posiedzeniu Koła Polskiego w tej sprawie 22 czerwca 1910, Stapiński zgodnie ze swym stanowiskiem na Radzie Naczelnej zajętym wypowiadał zdanie, że sprawa jest nieaktualna, narzekając, iż Koło Polskie tak dużo czasu poświęca tej sprawie. Mimo tego stanowiska Stapińskiego Koło Polskie uchwaliło wytrwać na dotychczasowym stanowisku i nie pozwolić na dalszą zwłokę, lecz domagać się natychmiastowego rozpoczęcia budowy.

2015-07-09 09.21.53

Na wiecu w Przeciszowie pow. Oświęcim 7 sierpnia 1910 r., który zgromadził 800 słuchaczy, Ś przemawiał m.in. w sprawie budowy kanałów "choćby jak się wyraził miano je później zakopać, a to dlatego, że zmuszą rząd do obwałowania i uregulowania rzek w Małopolsce, który to postulat jest pierwszorzędnego znaczenia dla ludności. Wylewy nieuregulowanych rzek niszczą mienie ludności, zmieniają ludzi w żebraków i zmuszają do emigracji."

w 1910 r. po zbiorach Ś zajął się przygotowaniami do drenowania pól, a więc kopaniem rowów, zakładaniem drenów itd. 19 listopada zawiązano spółkę drenarską. 12 listopada Ś wyjechał na sesję Rady Państwa do Wiednia, gdzie pilnował sprawy budowy kanałów i dzięki jego staraniom i zabiegom również klub ludowy przyłączył się do wniosku postawionego przez Koło Polskie żądającego rozpoczęcia budowy.

2015-07-09 09.30.04

Nowo wybrany prezes Koła Biliński wystarał się, że rząd w październiku 1911 nr. wyznaczył fundusze na budowę kanału. Postanowiono również regulację Raby i Bysinki.

2015-07-09 09.35.24

W liście do żony z 25 lutego 1914 roku Ś pisze:

Cieszę się, bo mnie się udało w sobotę we Lwowie na komisyi wodnej przeforsować regulacyją Bysinki już w tym roku kosztem 479 tysięcy. Oczywiście robota będzie trwać kilka lat, ale w tym roku będzie rozpoczęta. Włożono już do preliminarza do lipca na roboty 20 000 kor., a na przyszły rok 58 000 kor. Tego rodzaju zdobycz musi zadowalniać.

W tym też czasie prowadzi korespondencję z Leonem Rogozińskim na temat szkód, jakie wyrządziła w początku tego roku (1914?) powódź w okolicach Myślenic. Na dotkniętych klęską przeznacza Rogoziński kilkaset rubli, prosząc o rozdzielenie ich pomiędzy najbardziej potrzebujących pomocy.

2015-07-09 09.37.01

Dzięki Ś. pomoc przyszła nie tylko od Rogozińskiego, ale też z Ukrainy, Podola i Wołynia, a także z Poznańskiego.

Lasocki o Średniawskim, podrozdział "Średniawski a budowa dróg wodnych"

W 1901 roku staraniem Koła Polskiego przegłosowano ustawę, która obejmowała budowę dróg wodnych od Śląska aż do Dniestru oraz związaną z tym regulację rzek w Galicji. Budową kanałów żywo interesowała się ludność Galicji i jej reprezentanci w parlamencie austrackim. Inwestycja miała przynieść nie tylko zarobek przy robotach kanałowych i regulacyjnych, ale także ułatwić transport produktów i surowców, obniżyć jego cenę, zabezpieczyć tereny przed powodziami, nawodnić suche okolice, przyczynić się do budowy fabryk i rozwoju przemysłu. Średniawski często przemawiał w tej sprawie na Kole Polskim, agitował w kraju, pisał artykuły do prasy. W 1910 r. poparł na Radzie Naczelnej PSL rezolucję Kędziora w sprawie budowy kanałów, a w 1911 r. wydał broszurę "O kanałach", w której przytacza wszystkie argumenty za ich budową, potępiając jednocześnie stanowisko posłów ukraińskich w Wiedniu. Ci, aby tylko dokuczyć Polakom, sprzeciwiali się tej budowie. Średniawski uczestniczył w inauguracji robót kanałowych w Brzeźnicy pod Oświęcimiem 27 grudnia 1911 r. Niestety, pierwsza wojna zastopowała prace w tym zakresie.

2015-07-09 10.18.53

szkic pdp wystąpienia w sejmie:

Wysoki Sejmie!

Regulacja rzek jest w ogóle uznaną za jako potrzebna i niezmiernie pożyteczna dla kraju, że zbytecznem byłoby jeszcze coś dodawać.

Chcę jednak zwrócić uwagę Wysokiej Izby na tę okoliczność, że regulacja rzek i potoków w górach jest daleko gwałtowniejsza.

Powódź na dolinach wyrządza wprawdzie wielkie szkody w ziemiopłodach, ale rzadziej niszczy sam grunt, owszem namula nadbrzeżne pola i dla tego grunta położone na dolinach koło rzek są urodzajniejsze.

Inna rzecz w górach, tam woda wzbiera gwałtownie z powodu silnych spadków, rwie brzegi, zabiera pola, unosi drzewa, mosty i uniemożliwia wszelką komunikację, a zostawia tylko kamienie (brak dalszej części tekstu).